|
Sort
Time
Category
|
|
Po bardzo dlugim milczeniu
Witajcie, ciagle jestem w Warszawie ze slaba nadzieja na to, ze predko wroce do siebie do Sydney. Wczoraj minal ostateczny termin mojego odlotu, ano tak, jestem juz rok w kraju. Mama po ciezkiej operacji nie chodzi. Zajmuje sie Nia caly czas i wlasciwie niewiele mam czasu. Kazdy dojazd trwa, spotkania sa niemozliwe, ale to nie znaczy ze trace kontakt ze swiatem i ze nie pamietam o Was - Przyjaciolach. Pewno predko tu nie "wpadne"-wybaczcie mi to. W maju przyszlego roku moja corka ma byc w Sydney na swoim wlasnym slubie z Andrew, mam nadzieje, ze chociaz wtedy bede mogla tam byc. Wesolo mi nie jest, ano trudno. Serdecznie Was Wszystkich pozdrawiam
|
|
Samych radosci, usmiechow, dobroci, milosci, wiele dobrego Wam Kochani zycze na calutki 2008 rok!!! Ciagle w Warszawie jestem i napewno bede tu dlugo. Widzialam moje dziecko w Swieta, bo przyjechala do Warszawy na kilka dni.
|
|
Ciagle tu siedze, ale mam nadzieje, ze juz w kwietniu stad odfrune "do siebie" do Sydney. Z Mama juz znacznie lepiej. Wczoraj zrobilysmy znowu mily, dlugi spacer, zajrzalysmy w rozne zakatki Zoliborza gdzie od bardzo dawna ani Mama, ani tym bardziej ja nie bylysmy. Oczywiscie odrazu sporo skojarzen, wspomnien... ogromnie sympatycznie. Pamietam o Was, serdecznie pozdrawiam. 
|
|
Jak juz od Jacka wiecie, jestem w Warszawie. Zostalam pilnie wezwana do bardzo chorej Mamy - juz czuje sie lepiej, jedynie bardzo oslabiona. Lyka sporo roznych lekarstw na rozne swoje dolegliwosci - oczywiscie konsultowane jest to wszystko z lekarzami. Z Jackiem bylo naprawde bardzo sympatycznie ciesze sie, ze moglismy sie spotkac, porozmawiac. Sobote i niedziele spedzilam na cmentarzach. W sobote bylam na Cmentarzu Ewangelickim na Mlynarskiej, odwiedzilam groby Ulrichow, Machlejdow i innych moich bliskich, ktorzy sa tam pochowani. Spotkalam dawno nie widzianego kuzyna, wiec tez chwile sobie porozmawialismy. Wczoraj wybralam sie na Stare Powazki na grob Dziadkow i Ojca jak tez Pradziadkow (po mieczu). Przed Cmentarzem zbierano datki na cmentarze lwowskie (Towarzystwo Kresowe), milo pogawedzilam, dalam flotke.... Trzymajcie sie, serdecznie pozdrawiam.  
|
|
Pamietam o Was, ale pisac nie bede narazie. Uzbrojcie sie w cierpliwosc prosze. Pozdrawiam serdecznie
|
|
Czy napewno jest lepiej? Watpie....znowu musze sie uczyc od nowa co i jak. Sami widzicie ze juz coraz rzadziej bywam . U nas juz przesliczna wiosna, kwitna wiosennie rozne tutaj krzewy. Coraz cieplej. Muchy juz sie obudzily, lada moment beda mrowki w kuchni urzedowac. Ta pare papug upolowalam wlasnie na drzewku rosnacym u sasiadow. Teraz jest trudno fotografowac, bo papugi lacza sie w pary i sa bardziej plochliwe i nieufne. W pierwszym momencie uciekly, ale ja czekalam cierpliwie i wrocily, Zdjecie robione "z obiektywem" z odleglosci pewnej. PYTANIE I PROSBA O POMOC Mam w skrytce prosbe o zaakceptowanie przyjazni i nic nie wychodzi z tego gdy klikam na zaakceptowanie. Znowu jakies uzdatnienia wprowadzaja i to nie dziala jak powinno. 
|
|
Wczoraj znowu tam pojechal;ismy na spacer, sesje fotograficzna. Zdjecia beda w tym albumie poswieconemu Camden, ale jeszcze nie dzisiaj. Tutaj tylko wrzucam zdjecie robione nam przeze mnie. Jestesmy oboje - moj Pawel i ja odbici w lustrze, ktore bylo przy wejsciu do jakiegos sklepu. Sklep byl zamkniety z powodu niedzieli. 
|
|
Bylismy we dwoje to jest Pawel i ja w Camden. Urocze miasteczko, czysciutkie i zadbane. Jest tam sporo ladnych domow, ktore obfotografowalam ile tylko sie dalo. Celem naszej podrozy byl doroczny jarmark antykow, organizowany przez miejscowe kolo historyczne. Lubie takie imprezy. Impreza byla sympatyczna, pare drobiazgow nam sie podobalo, ale nicnie kupilismy. Ja poluje na secesyjna waska, ale wysoka ramke do fotografii, bo mam takie zdjecie stare, ktore by sobie moglo w takiej rameczce "zamieszkac". Nic nie znalazlam niestety. Widac to nie byl "moj dzien". Jak tylko wsadze zdjecia do albumu, to zaprosze do ogladania. 
|
|
Ano wrocilam. To znaczy ja caly czas bylam, tylko nie mialam komputera, bo sie w nim cos spalilo i komputer wymagal naprawy-poprawy (w ramach gwarancji), ale trwalo... Mam nadzieje ze juz wszystko dobrze i znowu bede tu zerkac, ewentualnie komentowac jak mi sie to uda zrobic. 
|

|
|